• Wpisów:929
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 15:48
  • Licznik odwiedzin:34 153 / 2985 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Boże, kiedy ostatnio był dzień, gdy nic mnie nie bolało?
nie pamiętam.

ale co tam, zaraz na 18-stkę kolegi lecimy, tak. :D

314 dni. <3
  • awatar Gość: ale toto był beznadziejny blog, najgorszy ze wszystkich, wstyd tu wchodzić!!! fujjj taki karynowaty :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
kiedyś nie lubiłam małych dzieci. wręcz się ich brzydziłam.
dziś się to zmieniło. a trzymając na rękach córkę mojego byłego,
czuję się jak taka prawdziwa ciocia, hah. cudowna malutka. <3
a mój były okazał się nieodpowiedzialnym dupkiem, no cóż. na szczęście K. ma pomoc od innych, da sobie radę bez niego.
a malutka będzie dumna z mamy, szczególnie po ostatnich wydarzeniach.
 

 
to wszystko naprawdę jest bez sensu.
nowy rok, nowe błędy, nowe przegrane życie,
już na starcie.

czy jeszcze kiedyś między nami będzie dobrze, Skarbie?
coś się popsuło. kocham Cię, wiesz.
255 dni za nami ..
 

 
nie ma to jak bolący ząb.
nie ma to jak iść do dentysty, który zrobi tak, że ryczysz z bólu na fotelu.
nie ma to jak nakurwianie po wizycie, że najsilniejsze leki nie pomagają.

SŁODKO, prawda?! -,-'

UMRĘ ZARAZ.

dodatkowo Matt mnie dobił, ale to inna sprawa.

nigdy nie mówcie 'ten dzień nie może być gorszy .. ' ,
bo życie przyjmie wyzwanie i będzie.

jak dzisiaj u mnie, nie fajnie. :)
 

 
czyżbym gdzieś w drodze po szczęście zagubiła siebie?
ostatnio coraz częściej mam takie myśli.
nie jestem chyba już sobą.
może to na tym polega mój problem?
że nie potrafię ogarnąć teraźniejszości, coraz bardziej brakuje mi starej mnie. tej płaczącej, z depresją, z fajką w łapce, dołującą muzyką w słuchawkach, chodząc po torach. czyż to nie żałosne? dziecinne? za bardzo zaczęłam ostatnio grzebać w przeszłości, w tym ponoć zamkniętym rozdziale. może się mylę, obym się myliła, ale czyżbyś Ty - Ty człowieku, który pierwszy ukradłeś moje serce - zaczął żałować decyzji podjętej kilkanaście miesięcy temu? coraz częściej zerkasz na mnie, nieśmiało uśmiechasz i zagadujesz. a ja chciałabym tego nie widzieć, nie potrzebuję tego. nie chcę tęsknić, wspominać. nie chcę, jest mi dobrze w związku, w którym jestem teraz. może nie zawsze, może czasem płacze, może się denerwuje, ale kocham tego chłopaka, który jest teraz najlepszy. i niech tak pozostanie, dobrze? muszę tylko ogarnąć się z zazdrością. dziękuję Ci K, że jesteś i pomimo tego, że marudzę jak cholera, to mnie znosisz i poprawiasz humor, kiedy coś nie jest tak.
oddajcie mi szczęście z kwietnia, maja. coś czuję, że nigdy już nie zaznam takiego szczęścia, jak wtedy .. mimo, że teraz je mam, to nie jest już ono tak duże.

ratujcie. rozpadam się.
  • awatar Emoi09: http://www.facebook.com/PewnegoDniaPrzeznaczenieZmieniloZdanie zapraszam do lajkowania ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
coś się ze mną dzieje dziwnego. jestem szczęśliwa, ale we wewnątrz chwilami coś mnie rozpierdala. tak jak teraz. to ta szkoła, nie wyrabiam przez nią. za dużo stresu, tych chorych ludzi, za dużo dwulicowości, hipokryzji. za dużo zdrady i wyjebania ze strony innych osób. to życie jest chore, aż do bólu i przesady. ludzie, ogarnijmy się. niszczmy sobie nawzajem życie, szczęście - tak, to na pewno doprowadzi nas do czegoś dobrego.

szczęście miesza się z bólem.
mam chwilami dość, chciałabym zamknąć oczy i po prostu się nie obudzić. nie powiem tego mojemu Najdroższemu, nie chcę go martwić. i tak pewnie zacznie podejrzewać, że coś ze mną nie tak. moje kolejne plany legły w gruzach, jak wszystko. normalne.

Boże, zabierzesz mnie stąd ?
ale tak, żeby Matt nie cierpiał, dobrze ?
proszę.
nie mam już sił.
 

 
jutro 5 miesięcy. <3


wybaczcie, że nie pisze. brak czasu.
 

 
NADAL JESTEM NAJSZCZĘŚLIWSZA NA ŚWIECIE. <3
 

 
wróciłam. : )
było no .. powiedzmy ok.

chcę już koniec remontu.
niech zabierają te graty z mojego pokoju.
czeka mnie wyrzucenie połowy rzeczy,
czas na generalne porządki!
chcę nowe meble, mam taka zajebistą wizje pokoiku. *_*


niedługo 4 miesiące, kocham. <3
 

 
jutro z samego rana wyjeżdżam, także nie wiem, kiedy się odezwę.
będę miała dostęp do internetu, ale tak dużo zajęć,
że nie wiem, czy uda mi się cokolwiek dodać.

będę tęsknić.


agr, mam najlepszego faceta na świecie. <3
kocham Ciebie.
 

 
mam najlepszego chłopaka na świecie.
i jestem najszczęśliwszą dziewczyną na świecie.
kocham to życie. <3
 

 
wróciłeś, jejejej. <3
tęskniłam. kocham. uwielbiam. kocham no.


szkoda tylko, że muszę wysłuchiwać o tych pokemonach.
nic złego on nie zrobił, ale niech przestanie o nich nawijać.
bo miał branie, że tak powiem. i jak się o tym dowiedziałam,
to każda wzmianka o nich w jego opowiadaniach doprowadza mnie do szału.
 

 
jutro, jutro, jutro. <3


po co ja tu cokolwiek piszę ?
pewnie nawet nikt tego nie czyta.
w sumie, co kogo może obchodzić moje durne życie. :)